Wideoblog
Facebook
Media lokalne
16 grudnia 2009 r. o godz. 9.30 Trybunał Konstytucyjny w pełnym składzie rozpoznał wniosek Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej dotyczący kręgu osób uprawnionych do otrzymania paszportu dyplomatycznego. Stanowiska Sejmu bronił poseł Witold Pahl.Trybunał Konstytucyjny orzekł, że art. 1 pkt 12 ustawy z dnia 4 września 2008 r. o zmianie ustawy o dokumentach paszportowych oraz ustawy o opłacie skarbowej jest zgodny z preambułą i art. 2 konstytucji.
Zarzuty niekonstytucyjności kwestionowanego przepisu wiążą się z pominięciem przez ustawodawcę przy tworzeniu katalogu osób uprawnionych do otrzymania paszportu dyplomatycznego niektórych ważnych, z punktu widzenia realizacji i ochrony praw gwarantowanych przez konstytucję, instytucji i organów publicznych. Trybunał Konstytucyjny zaznaczył, że jest tzw. „prawodawcą negatywnym”, z czego wynikają istotne w niniejszej sprawie konsekwencje. Dopuszczalność oceny przez TK przepisu w zakresie, w jakim pomija on pewne elementy, może budzić wątpliwości. Trybunał nie jest uprawniony do poszukiwania i ustalania kryterium decydującego o katalogu podmiotów uprawnionych do paszportu dyplomatycznego.
Trybunał Konstytucyjny podkreślił daleko idącą swobodę ustawodawcy w tworzeniu katalogu podmiotów uprawnionych do paszportu dyplomatycznego. Wynika to stąd, że brak jest bezpośredniej ingerencji art. 1 pkt 12 z 4 września 2008 r. w konstytucyjne prawa i wolności człowieka i obywatela. Ponadto kwestionowany przepis dotyczy sfery uprawnień funkcjonariuszy publicznych, w ramach której swoboda ingerowania ustawodawcy w ich sytuację prawną jest znacznie większa, bo wynika z publicznoprawnego charakteru pełnionych funkcji.
Zasadniczy wpływ na ukształtowanie katalogu uprawnionych do paszportu dyplomatycznego powinny mieć jedynie względy słuszności i celowości, które podlegają uwzględnieniu w ramach swobody regulacyjnej ustawodawcy. Jest to związane z tym, że z samego faktu dysponowania tym dokumentem nie wynikają żadne przywileje i immunitety. Otrzymanie paszportu dyplomatycznego nie musi być konsekwencją posiadania statusu dyplomaty. Tym samym Państwo przyjmujące może potraktować ze zwyczajową kurtuazją taką osobę, ale nie ma takiego prawnego obowiązku;
Trudno uznać również zasadność zarzutu naruszenia zasad poprawnej legislacji przez to, że działanie ustawodawcy cechowała całkowita uznaniowość i brak jest jakiegokolwiek uzasadnienia przyjętego rozwiązania. Zdaniem Trybunału ewentualne sprzeniewierzenie się zasadom techniki prawodawczej nie jest na tyle istotne, aby powodowało konieczność stwierdzenia niekonstytucyjności art. 1 pkt 12 ustawy z 4 września 2008 r. Projekt ustawy zawiera uzasadnienie, a projektowane w kwestionowanym przepisie rozwiązania były poddane dyskusji w szczególności w ramach posiedzenia sejmowej Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych. Intencje projektodawców mogą być ustalane na podstawie materiałów z prac legislacyjnych, co akceptuje Trybunał Konstytucyjny w swoim orzecznictwie.
Jeśli chodzi o wskazany we wniosku zarzut nieuzasadnionego zróżnicowania konstytucyjnych organów państwa Trybunał przypomniał, że nakaz równego traktowania podmiotów podobnych powinien być odnoszony do systemu praw i wolności jednostki, a nie do kontekstu funkcjonowania instytucji publicznych.
Rozprawie przewodniczył prezes TK Bohdan Zdziennicki, sprawozdawcą był sędzia TK Zbigniew Cieślak.
Wyrok jest ostateczny, a jego sentencja podlega ogłoszeniu w Monitorze Polskim.
Nie ma wyjścia – koleje muszą zapłacić za
spóźnione pociągi. Trybunał Konstytucyjny uznał, że ustawa o
odszkodowaniach jest zgodna z konstytucją. Do tego zagraniczne koleje
będą mogły jeździć po polskich torach. Prezydent musi ją więc podpisać.
Nowelizacja ustawy o transporcie kolejowym z czerwca 2009 jest
zgodna z konstytucją – zdecydował w czwartek Trybunał Konstytucyjny.
Ustawa czeka teraz na podpis prezydenta i zacznie obowiązywać w
przyszłym roku. Nowela reguluje dostęp do polskiego rynku zagranicznych
przewoźników kolejowych i określa nowe prawa dla pasażerów.
Nowelizacja wprowadza do polskiego prawa postanowienia tzw.
trzeciego pakietu kolejowego. To trzy rozporządzenia i dyrektywy
unijne, które otwierają rynek pasażerskich przewozów kolejowych na
terenie wspólnoty i przyznają pasażerom dodatkowe prawa,
np. do ubiegania się o odszkodowanie za skradziony lub zniszczony
bagaż, albo jeżeli pociąg spóźni się więcej niż o godzinę.
Prezydent zgłosił wątpliwości do trzech artykułów ustawy -
regulujących prowadzenie pociągów na przejściach granicznych,
przyznających zagranicznym przewoźnikom prawo dostępu do polskich torów
i nakładających na prezesa Urzędu Transportu Kolejowego obowiązek
nadzorowania, czy prawa pasażera są przestrzegane.
Trybunał Konstytucyjny orzekał w pełnym składzie. Sędziowie
uznali, że chociaż można mieć wątpliwości co do tych przepisów, to nie
ma podstaw, by sądzić, że są one niezgodne z ustawą zasadniczą.
Minister w kancelarii prezydenta Andrzej Duda, który reprezentował
głowę państwa przed Trybunałem, powiedział PAP po wysłuchaniu
orzeczenia, że Trybunał wprawdzie uznał, że kwestionowane przepisy nie
są sprzeczne z konstytucją, ale także dokonał ich wykładni. „W tym
wypadku należy to uznać za rozwiązanie dobre i bardzo potrzebne.
Trybunał dokonał takiej interpretacji, która będzie dla prezesa Urzędu
Transportu Kolejowego i dla przewoźników wiążąca i to jest wielka
korzyść z dzisiejszego wyroku Trybunału” – powiedział.
Dodał, że prezydent podpisze ustawę. Wejdzie ona w życie w
przyszłym roku. Poseł Witold Pahl , który reprezentował przed
Trybunałem Sejm, powiedział PAP, że czwartkowe orzeczenie jest
niezwykle korzystne dla pasażerów i dobre z punktu widzenia
liberalizacji rynku transportowego w Polsce. Wyjaśnił, że chciałby,
żeby pasażerowie otrzymali możliwość otrzymania odszkodowań za
opóźnienia pociągów najszybciej, jak to będzie możliwe, ponieważ – jego
zdaniem – to wymusi na przewoźnikach kolejowych oferowanie usług na
wyższym poziomie.
03.12. Warszawa (PAP) – Nowelizacja ustawy o transporcie kolejowym z
czerwca 2009 jest zgodna z konstytucją – zdecydował w czwartek Trybunał
Konstytucyjny. Ustawa czeka teraz na podpis prezydenta i zacznie
obowiązywać w przyszłym roku. Nowela reguluje dostęp do polskiego rynku
zagranicznych przewoźników kolejowych i określa nowe prawa dla
pasażerów.
Nowelizacja wprowadza do polskiego prawa
postanowienia tzw. trzeciego pakietu kolejowego. To trzy rozporządzenia
i dyrektywy unijne, które otwierają rynek pasażerskich przewozów
kolejowych na terenie wspólnoty i przyznają pasażerom dodatkowe prawa,
np. do ubiegania się o odszkodowanie za skradziony lub zniszczony
bagaż, albo jeżeli pociąg spóźni się więcej niż o godzinę.
Prezydent zgłosił wątpliwości do trzech artykułów ustawy – regulujących
prowadzenie pociągów na przejściach granicznych, przyznających
zagranicznym przewoźnikom prawo dostępu do polskich torów i
nakładających na prezesa Urzędu Transportu Kolejowego obowiązek
nadzorowania, czy prawa pasażera są przestrzegane.
Trybunał
Konstytucyjny orzekał w pełnym składzie. Sędziowie uznali, że chociaż
można mieć wątpliwości co do tych przepisów, to nie ma podstaw, by
sądzić, że są one niezgodne z ustawą zasadniczą.
Minister w
kancelarii prezydenta Andrzej Duda, który reprezentował głowę państwa
przed Trybunałem, powiedział PAP po wysłuchaniu orzeczenia, że Trybunał
wprawdzie uznał, że kwestionowane przepisy nie są sprzeczne z
konstytucją, ale także dokonał ich wykładni. „W tym wypadku należy to
uznać za rozwiązanie dobre i bardzo potrzebne. Trybunał dokonał takiej
interpretacji, która będzie dla prezesa Urzędu Transportu Kolejowego i
dla przewoźników wiążąca i to jest wielka korzyść z dzisiejszego wyroku
Trybunału” – powiedział.
Dodał, że prezydent podpisze ustawę. Wejdzie ona w życie w przyszłym roku.
Poseł Witold Pahl (PO), który reprezentował przed Trybunałem Sejm,
powiedział PAP, że czwartkowe orzeczenie jest niezwykle korzystne dla
pasażerów i dobre z punktu widzenia liberalizacji rynku transportowego
w Polsce. Wyjaśnił, że chciałby, żeby pasażerowie otrzymali możliwość
otrzymania odszkodowań za opóźnienia pociągów najszybciej, jak to
będzie możliwe, ponieważ – jego zdaniem – to wymusi na przewoźnikach
kolejowych oferowanie usług na wyższym poziomie. (PAP)
3 grudnia 2009 r. o godz. 9.30 Trybunał Konstytucyjny w pełnym składzie rozpozna wniosek Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej dotyczącytransportu kolejowego. Poseł Witold Pahl będzie bronił przed Trybunałem stanowiska Sejmu RP.
Trybunał Konstytucyjny orzeknie w sprawie zgodności:
- art. 1 pkt 10 ustawy z dnia 25 czerwca 2009 roku o zmianie ustawy o transporcie kolejowym w części dotyczącej art. 22 ust. 15 z art. 87 ust. 1 konstytucji w zakresie, w jakim narusza zasadę skończonego zbioru źródeł prawa wymienionego w art. 87 ust. 1 konstytucji,
- art. 1 pkt 12 powyższej ustawy w części dotyczącej art. 29a ust. 1 z art. 32 ust. 1 i 2 konstytucji w zakresie, w jakim narusza zasadę równego traktowania i zasadę niedyskryminacji w życiu gospodarczym,
- art. 1 pkt 6 powyższej ustawy w części dotyczącej dodanego art. 14a ust. 2 z art. 2 konstytucji w zakresie, w jakim narusza nakaz określoności przepisów prawa.
Kwestionowany art. 1 pkt 10 ustawy o zmianie ustawy o transporcie kolejowym powołał jako obowiązujące prawo bliżej nieokreślone i niezdefiniowane „międzynarodowe porozumienia” i „umowy dwustronne’. Zdaniem wnioskodawcy konstytucja nie wymienia ich jako źródła prawa.
Zgodnie z art. 1 pkt 12 powyższej ustawy od przewoźników mających siedzibę w Rzeczypospolitej Polskiej, a wykonujących przewozy w innych państwach Unii Europejskiej, będzie wymagane uzyskanie w tych państwach części B certyfikatu bezpieczeństwa. Dla przewoźników mających siedzibę w innych państwach niż Rzeczpospolita Polska a działających na terytorium RP, proponowana regulacja uchyla obowiązek uzyskania części B certyfikatu bezpieczeństwa. Zdaniem wnioskodawcy jest to sprzeczne z konstytucyjną zasadą równości oraz narusza warunki wolnej konkurencji na obszarze Unii Europejskiej na niekorzyść przewoźników posiadających siedzibę na terytorium RP.
Ponadto rezygnacja z części B certyfikatu bezpieczeństwa zagraża bezpieczeństwu ruchu kolejowego polskiej sieci kolejowej. Wydawany jest on bowiem wtedy, kiedy przewoźnik wykaże się znajomością m.in. krajowych przepisów dotyczących bezpieczeństwa ruchu kolejowego.
Kwestionowana ustawa upoważnia Prezesa Urzędu Transportu Kolejowego do wykonywania nadzoru nad przestrzeganiem przepisów rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady dotyczącego praw i obowiązków pasażerów w ruchu kolejowym. Ustawowa regulacja dotycząca realizacji uprawnień nadzorczych powinna charakteryzować się dostateczną określonością, która wynika z zasady demokratycznego państwa prawnego. Wymóg określoności prawa oznacza nakaz stanowienia norm prawnych nie budzących wątpliwości co do treści nakładanych obowiązków i przyznawanych praw. Wnioskodawca nie kwestionując przyznania uprawnień nadzorczych Prezesowi UTK podkreśla, że nie można jednak zaakceptować regulacji pozwalających na ingerencję w działalność przedsiębiorcy w formach nie mających bezpośredniego umocowania w ustawie.
Rozprawie będzie przewodniczył prezes TK Bohdan Zdziennicki, sprawozdawcą będzie sędzia TK Marek Kotlinowski.
Jutro o godz. 12 Witold Pahl spotka się z prezesem Intercity Krzysztofem Celińskim. Podczas tego spotkania zaprezentuje stanowisko Lubuskiego Zespołu Parlamentarnego dotyczące likwidacji połączeń kolejowych.
Poseł Witold Pahl został powołany w dniu dziśiejszym do Nadzwyczajnej Komisji do rozpatrzenia poselskich projektów ustaw o zmianie Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.
Oświadczenie w sprawie projektu ustawy o zmianie ustawy o
ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie
Kodeksu cywilnego oraz o zmianie niektórych innych ustaw (druki nr 2250
i 2415) w imieniu klubu Platforma Obywatelska RP przedstawił Witold
Pahl.
13 października 2009 r. o godz. 9.30 Trybunał Konstytucyjny rozpozna
pytanie prawne Sądu Rejonowego w Żyrardowie, II Wydział Karny
dotyczące wydłużenia okresów przedawnienia karalności czynów.
Stanowiska Sejmu RP w tej sprawie będzie bronił poseł Witold
Pahl.
Trybunał Konstytucyjny orzeknie w sprawie zgodności art. 2 ustawy z
dnia 3 czerwca 2005 roku o zmianie ustawy – Kodeks karny z art. 7
ust.1 zdanie drugie Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych
Wolności sporządzonej w Rzymie dnia 4 listopada 1950 roku oraz z art.
15 ust. 1 zdanie drugie Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i
Politycznych otwartego do podpisu w Nowym Jorku dnia 19 grudnia 1966
roku.
Oskarżyciel publiczny zarzucił Krystynie M. – dyrektorowi banku,
Mirosławowi W. – prezesowi zarządu banku, Adamowi G. – członkowi
zarządu banku i Wacławie P. – naczelniczce wydziału kredytów że nie
dopełnili swych obowiązków i uruchomili kilka kredytów bez
wcześniejszego ich zabezpieczenia, w wyniku czego przyczynili się do
powstania znacznej szkody.
Przy obowiązywaniu poprzedniej regulacji kodeksu karnego zarzucone
oskarżonym czyny uległyby przedawnieniu w 2006 roku co powodowałoby
konieczność umorzenia postępowania. W niniejszej sprawie obrońca
Wacławy P. wystąpił do sądu o umorzenie postępowania wskazując na
niezgodność kwestionowanego przepisu z Konwencją o Ochronie Praw
Człowieka i Podstawowych Wolności oraz Międzynarodowym Paktem Praw
Obywatelskich i Politycznych.
W ocenie sądu pytającego, normy prawa międzynarodowego powodują, że
przedawnienie powinno być traktowane jak inne instytucje prawa
materialnego i w związku z tym powinny mieć do niego zastosowanie
przepisy wskazanych aktów międzynarodowych.
Rozprawie będzie przewodniczył sędzia TK Marian Grzybowski,
sprawozdawcą będzie sędzia TK Adam Jamróz.
KOLACJA WOLNOŚCI: Witold Pahl spotka się dzisiaj (28.05) z osobami zaangażowanymi w działalność opozycyjną w czasach PRL.
Poseł Witold Pahl zaprosił osoby związane z gorzowską opozycją demokratyczną na „Kolację Wolności”. – Nazwa nie jest przypadkowa. To dzięki zaangażowaniu i ciężkiej pracy tych osób został obalony ustrój komunistyczny. Chcę im za to podziękować – powiedział poseł Pahl. – Zapytam także jak oceniają 20 lat wolności i w jakim kierunku powinna zmierzać Polska.
W spotkaniu wezmą udział byli parlamentarzyści – Stefania Hejmanowska, Marek Rusakiewicz, Stanisław Bożek i Roman Rutkowski, a także osoby związane z gorzowską Solidarnością – Grażyna Pytlak, Teresa Klimek, Wanda Milewska i Jarosław Porwich.
Kolacja Wolności odbędzie 28 maja (czwartek) o godz. 18 w Karczmie Słupskiej.
Wszystkie kluby opowiedziały się w czwartek za wprowadzeniem monitoringu więzień przez wewnętrzny system urządzeń rejestrujących obraz lub dźwięk. Posłowie debatowali nad projektem noweli kodeksu karnego wykonawczego.Ograniczenia swobód i wolności konstytucyjnych muszą być zapisane w ustawie. Sprawa monitoringu więzień jest uregulowana obecnie w rozporządzeniu ministra sprawiedliwości z 2003 roku.
Wiceminister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski podkreślił, że „istnieje potrzeba poddania stałej kontroli sprawców najcięższych przestępstw i tych, którzy przejawiają zachowania autodestrukcyjne”.
Zaznaczył, że utrwaleniu nie będą podlegać informacje objęte tajemnicą prawnie chronioną (np. tajemnicą adwokacką) lub tajemnicą spowiedzi.
Monitoring – jak powiedział Kwiatkowski – ma być prowadzony także w pomieszczeniach sanitarno-epidemiologicznych i łaźniach, w sposób uniemożliwiający m.in. identyfikację intymnych części ciała.
W trakcie dyskusji w Sejmie Witold Pahl (PO) podkreślał, że monitoring będzie prowadzony tam, gdzie – jak powiedział – „jest zagrożenie dla współwięźniów i dla służby więziennej”.
Zaznaczył, że projekt respektuje konstytucyjne prawa więźniów: takie jak prawo do godności, intymności, a także tajemnicy spowiedzi czy rozmowy z adwokatem. „W tych sprawach monitoring działać nie będzie, bo nie może” – powiedział.
Marek Ast (PiS) podkreślał, że nowelizacja jest „konieczna i uzasadniona”. „Dotychczasowy system, który działał w oparciu o przepisy rozporządzenia, de facto nie działał” – powiedział Ast, przytaczając przypadki śmierci osadzonych w zakładach karnych, w tym m.in. Roberta Pazika – skazanego na dożywocie zabójcy Krzysztofa Olewnika.
Zastrzeżenie Ryszarda Kalisza (Lewica) budziło zostawienie dyrektorowi zakładu karnego decyzji co do zniszczenia utrwalonego obrazu i dźwięku z monitoringu. Jego zdaniem, „gdy zawinią pracownicy administracji więziennej będzie pokusa, by zniszczyć obraz”. Kalisz opowiedział się za skierowaniem projektu do dalszych prac.
Proponowane rozwiązania poparł Stanisław Olas (PSL), a także Kazimierz Ujazdowski (Polska XXI). Ujazdowski zgłosił jednak do projektu wiele zastrzeżeń, dotyczących m.in. postępowania z utrwalonym materiałem.
Zgodnie z projektem w przypadku, gdy nie będzie on wskazywał na naruszenie zasad bezpieczeństwa, ani na popełnienie przestępstwa, na tym samym nośniku będzie nagrywany kolejny obraz. Będzie to w terminie 7, 14 bądź 30 dni po rejestracji pierwotnego obrazu.
W przypadku, gdy uzyskany obraz i dźwięk będzie wskazywał na naruszenie zasad bezpieczeństwa zakładu karnego – decyzję o tym, co zrobić z tym obrazem podejmie dyrektor zakładu karnego.
Natomiast jeżeli utrwalony obraz lub dźwięk zawierałby informacje wskazujące na popełnienie przestępstwa lub innego przewinienia, w tym przewinienia dyscyplinarnego, to w takim przypadku podlegałby wykorzystaniu w postępowaniu dowodowym.
W projekcie przewidziano także możliwość monitorowania osadzonych ze względów medycznych bądź w przypadku, gdy istnieje potrzeba zapewnienia bezpieczeństwa skazanemu. Decyzję w tej sprawie podejmowałby dyrektor więzienia, a podlegałaby ona kontroli sądowej.
Wiceminister Kwiatkowski powiedział, że obecnie w Polsce jest 332 więźniów określanych jako niebezpieczni.(PAP)