Poseł Pahl zmieni konstytucję

Dokładnie zaś sejmowa komisja ds. zmian w konstytucji, której przewodniczyć będzie poseł z Gorzowa – Witold Pahl.Wybór Witolda Pahla
na przewodniczącego komisji nastąpił w czwartek. To już 7 komisja, w
której będzie zasiadał i pierwsza, której będzie przewodniczył. Poseł
przyznaje, że z jednej strony to prestiż z drugiej wymaga od niego
sporego zaangażowania.

- W komisji zasiadają politycy tego kalibru co Przemysław Gosiewski, Jarosław Gowin czy pani Jolanta Szymanek-Deresz, zatem będę musiał się wykazać – mówi Witold Pahl, poseł PO.

Dyskusja wokół polskiej konstytucji rozgorzała po wypowiedzi premiera Donalda Tuska,
który zaproponował ograniczenie uprawnień prezydenta. Zdaniem Pahla to
była dobra inicjatywa, bo najwyższa ustawa w kraju wymaga zmian. Takie
oczekiwania są ze strony PO, PSL i PiS.

Komisja pracę zacznie w
styczniu, wtedy poseł Pahl zwoła posiedzenie konwentu i ustali
harmonogram prac. Wiadomo, że na początek parlamentarzyści zajmą się
ograniczeniem immunitetu poselskiego i senatorskiego. Ważną sprawą może
być także czytelny rozdział kompetencji prezydenta i premiera. Pahl
zapewnia, że nie jest to działanie wymierzone w Lecha Kaczyńskiego.
- Nie ma znaczenia, kto jest prezydentem. Polacy mają dość wykazywania,
kto ma większe kompetencje. Sprawy takie jak konflikt o samolot nie
powinny mieć miejsca. Pompowanie Pałacu Prezydenckiego nie ma większego
sensu, jest już tam 500 urzędników, którzy do końca nie wiedzą co mają
robić – mówi poseł z Gorzowa.

Poseł Pahl wybrany na przewodniczącego komisji konstytucyjnej

Witold Pahl, poseł Platformy Obywatelskiej został nowym szefem sejmowej
nadzwyczajnej komisji zajmującej się zmianami w konstytucji. Zastąpił
na tym stanowisku swojego klubowego kolegę, Stanisława Chmielewskiego,
który w połowie listopada został wiceministrem sprawiedliwości. „W
pracach komisji chcemy się skupić nad projektem ograniczenia immunitetu
parlamentarzysty, ale i nie tylko” – tłumaczy. Dodajmy, że za
kandydaturą Pahla głosowali wszyscy obecni na posiedzeniu komisji
posłowie.

Pahl jest radcą prawnym, członkiem sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka oraz komisji ustawodawczej.

Pahl szefem komisji zajmującej się zmianami w konstytucji

Nowym szefem sejmowej nadzwyczajnej komisji zajmującej
się zmianami w konstytucji został lubuski poseł Platformy Obywatelskiej
Witold Pahl. Zastąpił na tym stanowisku swego klubowego kolegę,
Stanisława Chmielewskiego, który w połowie listopada został
wiceministrem sprawiedliwości.

Nadzwyczajna komisja pracuje nad projektem Platformy Obywatelskiej
dotyczącym ograniczenia immunitetu parlamentarzysty. Chodzi o usunięcie
z konstytucji zapisów, które stanowią, że od dnia ogłoszenia wyniku
wyborów do dnia wygaśnięcia mandatu, poseł, bez zgody Sejmu, nie może
zostać pociągnięty do odpowiedzialności karnej. W przypadku
wprowadzenia takiego rozwiązania immunitetem nadal chroniona byłaby
działalność wynikająca ze sprawowania mandatu posła lub senatora, czyli
tak zwany immunitet materialny.

Poseł Witold Pahl powiedział, że wybór na szefa komisji jest dla
niego dużym wyzwaniem. Za kandydaturą Pahla głosowali wszyscy obecni na
posiedzeniu komisji posłowie. Pahl jest radcą prawnym, członkiem
sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka, komisji
ustawodawczej.

Pahl szefem sejmowej komisji ds. konstytucji

Nowym szefem sejmowej
nadzwyczajnej komisji zajmującej się zmianami w konstytucji został
Witold Pahl (PO). Zastąpił na tym stanowisku swego klubowego kolegę
Stanisława Chmielewskiego, który w połowie listopada został
wiceministrem sprawiedliwości.

Za kandydaturą Pahla
głosowali wszyscy obecni na posiedzeniu komisji posłowie. Pahl jest
radcą prawnym, członkiem sejmowej komisji sprawiedliwości i praw
człowieka, komisji ustawodawczej.

Nadzwyczajna komisja pracuje nad złożonym w lutym 2008 roku projektem,
autorstwa PO, dotyczącym zmiany konstytucji zmierzającej do
ograniczenia immunitetu formalnego parlamentarzysty. Chodzi o usunięcie
z konstytucji zapisów, które stanowią, że od dnia ogłoszenia wyniku
wyborów do dnia wygaśnięcia mandatu, poseł, bez zgody Sejmu, nie może
zostać pociągnięty do odpowiedzialności karnej. W przypadku
wprowadzenia takiego rozwiązania immunitetem nadal chroniona byłaby
działalność wynikająca ze sprawowania mandatu posła lub senatora (tzw.
immunitet materialny).

Wcześniej komisja pracowała też nad innym projektem PO dotyczącym
ograniczenia dostępu do parlamentu dla osób skazanych. Zakaz
kandydowania do parlamentu osobom skazanym prawomocnym wyrokiem na karę
pozbawienia wolności za przestępstwo umyślne ścigane z oskarżenia
publicznego został już wprowadzony do konstytucji.

Pracownicy nie wytoczą pozwów zbiorowych

Pracownicy i drobni przedsiębiorcy nie wniosą pozwu zbiorowego – to zmiany przyjęte przez komisję sejmową.

Poprawki Senatu precyzujące Ustawę o dochodzeniu roszczeń w
postępowaniu grupowym, wprowadzającą do polskiego prawa instytucję
pozwów zbiorowych, zarekomendowała sejmowa Komisja Sprawiedliwości i
Praw Człowieka.

Sejm, na posiedzeniu plenarnym, zajmie się poprawkami Senatu do ustawy prawdopodobnie jeszcze w tym tygodniu.

Ustawa,
uchwalona na początku listopada, ma pozwolić osobom, które odniosły
szkodę w jednym zdarzeniu, dochodzić roszczeń w jednym, zbiorowym
postępowaniu. Pozew zbiorowy będzie mogło złożyć przynajmniej 10 osób.

Warunkiem złożenia takiego pozwu będzie oparcie go na jednakowej
podstawie – mogłyby go złożyć np. osoby poszkodowane w wyniku
korzystania z tego samego leku, usług tej samej firmy lub związane
umową o przewóz i uczestniczące w tym samym wypadku komunikacyjnym.

Komisja zgodziła się m.in. z poprawką przyjętą przez Senat, która precyzuje, że ustawa
ma zastosowanie w sprawach o roszczenia o ochronę konsumentów z tytułu
odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny oraz
z tytułu czynszów niedozwolonych z wyjątkiem roszczeń o ochronę dóbr
osobistych
.

Jak powiedział Witold Pahl (PO), ograniczenie
przepisów do spraw przede wszystkim o charakterze konsumenckim na
obecnym etapie należy uznać za słuszne.

- Najpierw trzeba zobaczyć, jak instytucja pozwów zbiorowych
będzie funkcjonować w naszym systemie sprawiedliwości i ewentualnie w
przyszłości rozważyć jej rozszerzenie
– dodał.

W ocenie ministerstwa sprawiedliwości, postępowanie grupowe ułatwi dostęp do sądu
np. w przypadku małych roszczeń, gdy składanie pozwów indywidualnych
nie jest opłacalne. Ponadto wejście w życie ustawy ma odciążyć sądy od
rozpatrywania wielu podobnych spraw i zmniejszyć koszty postępowań.

Według
proponowanych rozwiązań, zbiorowe powództwo powinien złożyć
reprezentant grupy, którym mógłby być jeden z jej członków lub lokalny
rzecznik konsumentów. Członkowie grupy musieliby się także zgodzić na
ujednolicenie wysokości należnego każdemu z nich odszkodowania.

Ze
względu na rangę spraw rozpatrywanych w nowym typie postępowania
mogłyby być one prowadzone jedynie przed sądami okręgowymi i
rozpoznawane w składzie trzech sędziów zawodowych. Wszczęcie
postępowania grupowego nie wykluczałoby jednak indywidualnego
dochodzenia roszczeń przez osoby, które nie przystąpiłyby do grupy.

Ustawa
zakłada, że uczestnicy sami muszą zgłosić pozew i wybrać reprezentanta,
ma to pozwolić na uniknięcie znanych z USA praktyk, gdzie prawnicy mogą
wytaczać powództwa w imieniu bliżej nieokreślonej grupy poszkodowanych.

Wynagrodzenie prawnika reprezentującego grupę – jak uzupełniono w
trakcie prac legislacyjnych – nie będzie mogło przekroczyć 20 procent
zasądzonej przez sąd kwoty.

I nie było Teleranka

To już 28 lat mija od wprowadzenia w Polsce stanu wojennego. O tych
dramatycznych wydarzeniach przypomni gorzowianom biuletyn wydany przez
Koło Młodych PO. Początek w sobotę o godz. 13 pod Studnią Czarownic.

Członkowie
Koła Młodych od niedawna prowadzą serwis internetowy dokumentujący
działalność gorzowskiej opozycji demokratycznej – Gorzow89.pl. Do tej
pory można tam znaleźć blisko 600 pamiątek,  a jak mówią organizatorzy,
prace nad uzupełnianiem tego archiwum wciąż trwają.

Teraz młodzi
ludzie postawili sobie za cel przypomnienie gorzowianom o wydarzeniach
nocy z 12 na 13 grudnia 1981 roku, które odcisnęły swoje piętno na
historii naszego kraju. Pamięć ludzka jest bowiem zawodna i młodzież
słabo rozpoznaje tę rocznicę, zaś wielu obecnych trzydziestokilkulatków
kojarzy ten moment jedynie z brakiem emisji “Teleranka” w niedzielny
poranek 13 grudnia przed  28 laty.

W tym celu został wydany
specjalny biuletyn. Na czterech stronach formatu A4, stylizowanych na
podziemną “ bibułę” znajdziemy m.in. zarys działalności gorzowskiej
opozycji demokratycznej, historię Radia Solidarność, krótkie
kalendarium stanu wojennego oraz sylwetkę człowieka, który go
wprowadził, czyli generała Wojciecha Jaruzelskiego.  
Ciekawostką będzie na pewno strona poświęcona humorowi z tego okresu. – Był to humor kapitalny – mówi Marcin Gucia z Koła Młodych PO. – Będą dowcipy słowne i rysunkowe.

Biuletyn będzie rozdawał gorzowianom również poseł Witold Pahl, który patronuje serwisowi Gorzow89.pl. Początek happeningu w sobotę o godzinie 13.

Witold Pahl gościem radia Zachód

Dziś gościem Radia Zachód był poseł Witold Pahl. Audycji można odsłuchać klikając na ten link: http://www.zachod.pl/articles/view_guest/witold-pahl-po_____________

Z Gorzowa do stolicy w 5 godzin

altZ Gorzowa do Warszawy szybciej niż kiedykolwiek. Już za 10 dni zacznie obowiązywać nowy rozkład jazdy pociągów, a w nim znajdzie się bezpośrednie połączenie z Warszawą przez Poznań i Kutno. Podróż do stolicy potrwa zaledwie 5 godzin i 18 minut. Potwierdzają się obietnice, jakie usłyszał poseł Witold Pahl w rozmowie z prezesem PKP Intercity, Krzysztofem Celińskim. O tym mówiliśmy w ubiegłym tygodniu.

Nowy pociąg będzie jeździł z Gorzowa do Warszawy od poniedziałku do soboty. Z gorzowskiego dworca ruszy rano o 4:37, a na miejsce dotrze o 10. Ze stolicy do Gorzowa będzie jeździł w dni powszednie i w niedzielę – z Warszawy wyjedzie o 16:00, a do Gorzowa dotrze na 21:30. Połączenie ma być dobrze skomunikowane z pociągami innych relacji. „Podróżni przesiądą się w Poznaniu na pociągi jadące na południe Polski, do Katowic i Krakowa” – mówi Beata Czemerajda z zespołu prasowego PKP Intercity.
To nie jedyne dalekobieżne połączenie z Gorzowa. Dojedziemy też do Przemyśla – przez Piłę, Bydgoszcz, Toruń, Warszawę i Lublin. Nowy rozkład zacznie obowiązywać od 13. grudnia.

Elektryfikacja – lekiem na całe zło

altTrwa walka o utrzymanie połączeń kolejowych Gorzowa z Warszawą. Wśród politycznych obietnic, pojawiają się także konkrety. „Dostałem od władz Ministerstwa Infrastruktury zapewnienie, że poranne bezpośrednie połączenie Gorzowa z Warszawą, zostanie utrzymane” – powiedział przed tygodniem na naszej antenie wicewojewoda Jan Świrepo. W minionym tygodniu, także w RMG 95,6 fm, członek zarządu województwa Tomasz Hałas potwierdził, że w rozkładzie znajdą się nowe połączenia Gorzowa z Poznaniem, dzięki zakupieniu przez Urząd Marszałkowski szynobusów. Jednak na mapie kolejowej Polski Gorzów nadal będzie białą plamą, a wszystko przez brak elektryfikacji linii. W tej sprawie z szefem Ministerstwa Infrastruktury spotkał się poseł PO Witold Pahl.

„Z Cezarym Grabarczykiem rozmawialiśmy na temat rozpoczęcia pracy nad planami elektryfikacji linii kolejowych. Jest to trudne zadanie, kosztowne, ale trzeba zacząć o tym poważnie dyskutować” – podkreśla Pahl. Za jeden kilometr zelektryfikowanej linii trzeba będzie zapłacić niemal milion złotych. Taka cena sprawia, że realizacja przedsięwzięcia będzie bardzo trudna. Jednak za niemal 64 mln zł do 2011 roku, mają być zmodernizowane linie kolejowe łączące Gorzów z Kostrzynem i Zbąszynkiem. Powinno to wpłynąć na szybkość połączeń między Gorzowem a Berlinem i Zieloną Górą. Modernizacja ta nie ma jednak związku z elektryfikacją. Póki jej nie będzie, po torach będą mogły jeździć tylko nieekonomiczne i nieekologiczne lokomotywy spalinowe. „Rozmawiałem w tej sprawie z prezesem spółki PKP InterCity Krzysztofem Celińskim” – mówi Witold Pahl. Władze spółki w najbliższym czasie mają rozpocząć rozmowy ze stroną niemiecką, których tematem ma być wypożyczenie kilku lokomotyw. „Są one bardziej ekologiczne od tych, które posiadamy i co najważniejsze, będą spełniały wymogi środowiskowe stawiane przez Niemców” – podkreśla Pahl. Nowe rozwiązania potwierdził nam rzecznik PKP InterCity Paweł Ney. Koszt elektryfikacji trasy Gorzów – Krzyż, PKP Intercity ocenia na wydatek rzędu 120 mln zł.

Parlamentarzyści zaskoczeni decyzją ws. Centrum Urazowego

Lubuscy parlamentarzyści nie kryją zaskoczenia decyzjami w sprawie
umiejscowienia Centrum Urazowego w Zielonej Górze. Nasi dzisiejsi
goście w programie Sikorskiego 21 o tym, że klamka prawdopodobnie już
zapadła, dowiedzieli się z mediów. Na ten temat wypowiadał się – m.in.
na naszej antenie – wiceminister zdrowia Marek Twardowski.„Nie było żadnej debaty czy konsultacji tych ustaleń w gronie
parlamentarzystów” – podkreśla Władysław Dajczak, senator Prawa i
Sprawiedliwości. Jan Kochanowski – poseł SLD – zauważył, że
wiceminister Twardowski, związany z zielonogórskim środowiskiem
lekarskim, nie powinien się w tej sprawie wypowiadać. Natomiast Witold
Pahl – poseł Platformy Obywatelskiej – ma nadzieję, że dopóki nie jest
to oficjalna decyzja rządu wydana na piśmie, sprawa zostaje otwarta.
Nasi
goście dodali, że o pełną informację na temat powstania Centrum
Urazowego i podjętej decyzji poproszą marszałka województwa, jako
właściciela lubuskich szpitali.